WYŻEŁ NIEMIECKI SZORSTKOWŁOSY - JUŻ NIE WIERZY!!! , Tarnów
Cena: 1
Dodano: 2011-08-24
Miejscowość: Tarnów
|
|
|
Zobacz też ogłoszenia sprzedam psa na serwisie Morusek.pl
|
Nazywam się Parys
Mam 5 lat i nie mam siły dalej żyć.Kiedy wstaje nowy dzień, zaznaczony słońcem na niebie bądź spadającymi kroplami deszczu stukającymi o metalowy dach bosku, wychodzę z budy i patrzę...W dal, beznamiętnie, widząc jeden punkt-pasmo zielonej trawy, na którą już nigdy nie wbiegnę.Nie wierzę, tak długo siedzę zamknięty w boksie ,że w sercu narodził się jedynie strach i niepewność o przyszłość.Już nie płaczę.O nie,psi mężczyzna musi być dzielny, moje oczy są mętne.Ale kiedy nowy Pan podchodzi do boksu obok i zabiera na smycz przyjaciela, z którym wymienialiśmy ukradkowe spojrzenia napełnione żalem i smutkiem, w sercu czuję bolesne ukłucie.Spuszczam głowę, podchodzę na tył boksu i siadam..Tłumaczę,że jeszcze nie nadszedł mój czas, jeszcze nie teraz, ale gdzieś tam w środku wyję z rozpaczy i połykam gorzką łzę... Miałem kiedyś dom, dom na wieczność, ale zabrano mnie do samochodu i wywieziono daleko.Myślałem,że czeka mnie długa wycieczka, siedząc na tylnym siedzeniu radośnie merdałem ogonem i spoglądałem na właścicieli, którzy milczeli.Zaparkowaliśmy na dużym parkingu, Pan kazał szybko wysiadać.I poszliśmy w głąb lasu.Czekałem kiedy spuści mnie ze smyczy i będę mógł pobiegać, poszukać grzybów, powąchać sosnowe drzewa i pobawić się szyszkami.Zatrzymaliśmy się przed drzewem, jeszcze nie przeczuwałem, ze kochane drzewo będzie moim oprawcą.Pan kazał stanąć, obwiązał smycz dookoła, wydał polecenie"siad" i odszedł...Widziałem jego oddalającą sylwetkę ale mój głos zamarł, nie mogłem wydobyć żadnego dźwięku...Nie dam rady pisać do było dalej, ilekroć wspomnę ten czas, moje gardło zaciska się gwałtownie a umysł przywołuje najstraszniejsze wyobrażenie głodu, pragnienia i okropnej samotności,w ciemnym i głuchym lesie, za dala od świata...Jestem azylowym psem, jednym z wielu, dobrzy ludzie nazwali Parysem...Dumny-mówili ale jaki nieszczęśliwy...I teraz nie szczekam, kiedy ktoś podchodzi do siatki, stoję wpatrując się w jego oczy, przenikając serce...Mój poukładany świat runął jak domek z kart, kochałem a obdarto mnie z nadziei...Nie żalę się nikomu ale bolą mnie łapy, chyba stanie w boksie nie jest korzystne dla moich stawów, do tej pory przecież biegałem... Parys...piękny wyżeł powoli popada w depresję.Odmawia pożywienia, tępym wzrokiem obserwuje przyjeżdżające i odjeżdżające samochody ale szeptamy mu na ucho-Dzielny psiaku wytrzymaj jeszcze trochę, Twój nowy Pan Cię szuka ale nie możecie na siebie trafić.Nadejdzie dzień,że odjedziesz stąd samochodem po lepsze życie... Szuka domu z ogrodzeniem, będzie doskonałym stróżem i przyjacielem rodziny,pragnie człowieka na wyłączność. Błagamy..Zauważcie tą biedę, która sama nie jest w stanie zaprezentować się godnie i opowiedzieć Wam historię swojego przegranego życia...Jest ono jednak do wygrania.Wygrajmy je wspólnie dla niego.....
PROSIMY O DOM TYMCZASOWY NAWET PŁATNY W GRANICACH ROZSĄDKU ALE NAJBARDZIEJ PROSIMY O DOM STAŁY GDZIE PARYS ODNAJDZIE SWOJE SZCZĘŚCIE. NIE POZWÓLMY MU SIĘ PODDAĆ!!!
kontakt w sprawie adopcji: Patrycja - 506 038 700, Ola 530 501 430
miejsce pobytu - azyl Tarnów
Możliwa pomoc w transporcie do DT lub DS!
Zastrzegamy wizytę przed i po adopcyjną
Kontakt z ogłoszeniodawcą
Imię / schronisko: Schronisko Skierniewice
Strona internetowa: brak
Numer telefonu:
Adres mail:
|
|
Uwaga na oszustwa internetowe. Gdy szukasz ogłoszeń zwierząt do adopcji przestrzegaj podstawowych środków ostrożności.
Ogłoszenia adopcji podobne do "WYŻEŁ NIEMIECKI SZORSTKOWŁOSY - JUŻ NIE WIERZY!!! , Tarnów"
|
|
 Wyżły, WYŻEŁ NIEMIECKI SZORSTKOWŁOSY - JUŻ NIE WIERZY!!!
|