Polska wieś + pies = a jednak ma szansę!, Poznań
Adres e-mail ogłoszeniodawcy to :
Przed dokonaniem transakcji pamiętaj o podstawowych środkach ostrożności. Unikaj płatności z góry oraz zaliczek. Staraj się spotkać ze sprzedającym i płacić gotówką. Nie ufaj ogłoszeniodawcom piszącym "łamaną polszczyzną".
Dowiedz się więcej o środkach ostrożności »
Cena: 1
Dodano: 2012-01-24
Miejscowość: Poznań
|
|
|
Zobacz też psy ogłoszenia na serwisie Morusek.pl
|
A jednak przeżyła i ma szansę. Zgłoszenie od pracownika socjalnego o tragicznej sytuacji we wsi od Poznaniem. Jedziemy, wieś jak się patrzy, więcej krów na ulicach niż samochodów, znalezienie podanego adresu okazuje się nie lada wyzwaniem. Udało się. Wszystko się zgadza, niestety. Starsza Pani w wieku bardziej niż sędziwym, bardzo chora, walący się budynek, samotność, bieda, choroba i pies. Pani jest zachwycona odwiedzinami, rzadko może z kimś porozmawiać, chętnie opowiada wszystkie historie. Żyje zupełnie sama chociaż ma rodzinę, z powodu bólu kręgosłupa praktycznie nie wstaje, bez opieki społecznej „dobrych ludzi” jak sama mówi by nie przeżyła. No i zaczyna się temat psa. Wzięta jako szczeniak miała być towarzyszem i obrońcą starszej Pani. Skończyło się na metrowym łańcuchu i czymś w rodzaju budy. Właścicielka psiaka przez chorobę wstawała z łóżka mniej więcej raz w tygodniu, otwierała drzwi i wyrzucała śmieci w kierunku budy. Lisia dostawała zgniłe pomidory, śliwki, czasami kromkę suchego chleba. Pani chciała coś zrobić z psem ale sama nie mogła początkowo uzyskać pomocy więc to wszystko trwało. Jedna, druga wizyta psa z sąsiedztwa, jeden, drugi miot suczki. Nigdy żadne szczenię nie przeżyło, zamarzały, ginęły z głodu, nic dziwnego. Lisia biegała swobodnie w swoim życiu może z dwa razy, żywiła się resztkami śmieci, piła tylko deszczówkę. Praktycznie nie znała ludzi i innych zwierząt. Starsza Pani zrzekła się psa. I co teraz? Co zrobić z psem który boi się wszystkiego, nic nie zna, nic nie umie, nie widomo jak się zachowa? Po dłuższym czasie udało się do niej podejść, nie wiedziała czy nas pogryźć czy nie warto, nie pogryzła ale iść na smyczy nie chciała. Po zaciągnięciu do samochodu było już z górki. Grzeczna, przestraszona, wycofana ale już łagodna. Dom tymczasowy dla Lisi tez znalazł się cudem . Dłuższy czas spędziła w budzie mimo, że mogła już biegać.
Ale się udało. Przemiana Lisi z wiejskiej rozpaczy w normalnego psiaka nie trwała znowu tak długo. Trochę uczucia i poświeconego czasu i mamy super psa. Suczka kompletnie nie znała mieszkania, bała się chodzić po dywanie, dźwięków telewizora i schodów itp. Obecnie jest nauczona czystości w domu oraz chodzenia na spacerki a psiej etykiety uczy się od psa rezydenta. Jest radosna i wie już co znaczy głaskanie. Szukamy dla niej domku, który będzie potrafił rozpieścić psiaka po przejściach, w którym będzie mogła przebywać zarówno w domu jak i na dworze, gdyż do dzisiaj woli spać w garażu, i w którym starczy cierpliwości na małe szczekanie, bo nikt nie przejdzie niezauważony obok posesji. Lisia potrafi się odwdzięczyć wystarczy jej okazać trochę uczucia i pomóc jej uwierzyć, że życia psa to pełna micha, głaskanie, bieganie i własny Pan, bo czego tu chcieć więcej.
Lisia przebywa pod opieką Fundacji Głosem zwierząt, jest wysterylizowana Warunki adopcji podpisanie umowy adopcyjnej wizyta przedadopcyjna
Kontakt z ogłoszeniodawcą
Uwaga na oszustwa internetowe. Gdy szukasz ogłoszeń zwierząt do adopcji przestrzegaj podstawowych środków ostrożności.
Ogłoszenia adopcji podobne do "Polska wieś + pies = a jednak ma szansę!, Poznań"
|
|
 Pozostałe rasy, Polska wieś + pies = a jednak ma szansę!
|